Od kuli bilardowej do grzyba...

Od kuli bilardowej do grzyba

John Hyatt w 1869 roku opatentował łatwy do formowania materiał o nazwie celuloid, mogący służyć jako substytut kości słoniowej do wyrobu kul bilardowych. Okazał się on być bardzo wszechstronny. I tak powstały tworzywa sztuczne! Celuloid był mieszaniną nitrocelulozy, alkoholu, eteru i kamfory. Jednak jego największą wadą była słaba odporność na ciepło. Po 40 latach wynaleziono bakelit, pierwsze tworzywo „termoutwardzalne”, które przyniosło fortunę swojemu twórcy, belgijsko-amerykańskiemu chemikowi Leo Baekelandowi.
Obecnie europejski przemysł tworzyw sztucznych zatrudnia ponad 1,5 miliona pracowników i generuje sprzedaż o wartości przekraczającej 159 miliardów euro. Opakowania z tworzyw sztucznych, mimo że stanowią jedynie 17 proc. wszystkich opakowań w skali europejskiej, stosowane są dla ponad 50 proc. wyrobów konsumpcyjnych obecnych na rynku. Szacuje się, że w ostatnim dziesięcioleciu jednostkowe opakowanie z tworzywa sztucznego, dzięki postępowi w technologii, zostało zredukowane o 28 proc. Bez stosowania tworzyw sztucznych w opakowaniach, ich ciężar wzrósłby czterokrotnie, koszty produkcji i zużycie energii uległyby podwojeniu, a objętość odpadów podniosłaby się o 150 proc.
Tworzywa sztuczne są niedrogie, łatwe w obróbce i można je znaleźć absolutnie wszędzie…
... jednak….
…za to słono płaci środowisko. Jest jednak jeszcze nadzieja dla naszej planety! Albowiem w lasach Amazonii odkryto gatunek grzyba, któremu do szczęśliwego życia wystarcza odrobina foliowej reklamówki. Żywi się bowiem odpadami z tworzyw sztucznych. Istnieje zatem duża szansa, że zanim cała planeta utonie pod warstwą śmieci, naukowcy zdołają opracować skuteczne metody rozkładu tworzyw sztucznych przy pomocy grzyba z Amazonii. Coraz większe pokłady śmieci to poważny kłopot. Dlatego wszystkie alternatywne pomysły, które zmobilizują ludzi do ochrony środowiska są w cenie.
 
Lego niczym skórka od banana
Oczywiście nie jest prawdą, że tworzywa sztuczne jedynie szkodzą. Podobno nie ma większej przyjemności, niż wdepnięcie bosą stopą w porzucony gdzieś na podłodze klocek Lego. Cóż, na klocku nie robi to najmniejszego wrażenia. Natomiast dzieci mają frajdę, kiedy budują niebotyczne konstrukcje.
Tworzywa sztuczne znajdują także zastosowanie w wielu dziedzinach. Na jeden z ciekawszych pomysłów wpadli inżynierowie General Electric, którzy opracowali system z poliuretanowej pianki, pozwalający astronautom bezpiecznie powrócić z orbity na powierzchnię Ziemi.
 
Kwestia równowagi
Tak więc kij ma zawsze dwa końce. Tak długo jak zostaje zachowana równowaga między biznesem tworzyw sztucznych, ich utylizacją i środowiskiem, oraz „ktoś” ma nad tym kontrolę, wszystko można uznać za względnie bezpieczne. Ale jeśli produkcja tworzyw sztucznych przekroczy granice rozsądku i będzie miała negatywny wpływ na środowisko i życie człowieka, to niestety, prędzej czy później, sprawa zakończy się fiaskiem. Albowiem nawet jeśli biznes jest olbrzymem w kilku strefach, w innych może być karłem. I ów karzeł może z czasem rzucić tak wielki cień, że doprowadzi do zagłady wszystkiego, co z dużym trudem rozwijano przez wiele lat.
 
Wasza
Izabela E. Seidl-Kwiatkowska

 

następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Od kuli bilardowej do grzyba...

John Hyatt w 1869 roku opatentował łatwy do formowania materiał o nazwie celuloid, mogący służyć jako substytut kości słoniowej do wyrobu kul bilardowych. Okazał się on być bardzo wszechstronny. I tak powstały tworzywa sztuczne!

Reklama

Stanowisko:
Region:
zobaczy wszystkie oferty