Giętki sukces. Szwajcarska dokładność na rynku opakowań giętkich

Założona w 1890 r. przez Josepha Bobsta w szwajcarskiej Lozannie, firma Bobst to wiodący producent maszyn do opakowań kartonowych, z tektury falistej oraz giętkich. Jest obecna w ponad 50 krajach na świecie, a w 8 z nich posiada 11 zakładów produkcyjnych i zatrudnia 5 tys. pracowników. W zeszłym roku osiągnęła obroty rzędu 1,26 miliardów franków szwajcarskich (ok. 4,27 miliardów zł).

 Podsumowując ostatnie targi K 2013 dla branży tworzywowej, przedstawiciele firmy Bobst zgodnie mówią – wielki sukces. Zaprezentowane w Düsseldorfie innowacyjne rozwiązania do produkcji opakowań giętkich wzbudziły ogromne zainteresowanie międzynarodowych gości. Tych, którym było mało producent zaprosił do udziału w dniach otwartych w swoich ośrodkach badawczych w Bielefeld (Niemcy), Manchesterze (Wielka Brytania) oraz San Giorgio Monferrato (Włochy).

 

Główny nacisk podczas targów firma Bobst położyła na innowacyjne rozwiązania do drukowania, powlekania i przetwarzania opakowań giętkich. Mają one umożliwić producentom poprawę wydajności, jakości oraz niezawodności procesów produkcyjnych, jednocześnie zmniejszając koszty i negatywny wpływ na środowisko. Łącznie kilkuset przedstawicieli biznesu z ponad 50 krajów odwiedziło

stoisko Bobst. Ponad 60 proc. z nich to nowi klienci, z czego znaczna część p ochodziła

z krajów rozwijających się, jak Indie czy państwa Środkowego Wschodu.

 

Lider w zaspokajaniu potrzeb

„Mimo niesprzyjającej ekonomicznie sytuacji na międzynarodowym rynku, branża opakowań giętkich nadal dynamicznie się rozwija” – powiedział Eric Pavone, dyrektor działu Business Unit Web-Fed w firmie Bobst: „Producenci, zwłaszcza markowych towarów, ciągle poszukują innowacyjnych rozwiązań, które ułatwią im dalsze polepszanie atrakcyjności i funkcjonalności swoich produktów. Oba aspekty są bowiem kluczowe dla decyzji konsumenckich”. Dlatego zarówno podczas targów K 2013, jak i dni otwartych Bobst prezentował szereg nowatorskich rozwiązań mających na celu wyjście naprzeciw wymaganiom rynku. Dotyczy to m.in. aplikacji transparentnych powłok z właściwościami barierowymi, jak również nowej generacji linii do powlekania silikonowego Rotosil dla produktów z branży motoryzacyjnej i lotniczej. Największym zainteresowaniem, zwieńczonym podpisanymi na targach kontraktami, cieszyły się rozwiązania Bobst z zakresu powlekania i metalizacji materiałów do produkcji opakowań giętkich, jak i podstawowych modeli maszyn rotograwiurowych.

 

Fleksografia offline

Podczas gdy działania Bobst na targach K 2013 dotyczyły nowoczesnych technologii, w ośrodkach badawczych firmy przeprowadzono praktyczne sesje dotyczące druku flekso i laminacji, metalizacji próżniowej oraz druku rotograwiurowego. W Bielefeld stu przedstawicieli biznesu obejrzało maszy- nę fleksograficzną F&K 20SIX przy produkcji dwóch opakowań spożywczych z folii PET o grubości 12 μm. Oba zlecenia zostały wykonane przy użyciu kolorów CMYK oraz bieli podkładowej. W trakcie prezentacji dokonano przezbrojenia maszyny podczas pracy oraz przygotowano produkcję korzystając z nowatorskiego systemu smart GPS. Umożliwia on przygotowanie druku na etapie montażu płyt czili poza maszyną, co przyczynia się do pełnego wykorzystania mocy produkcyjnych i redukcji odpadów. Jak twierdzi producent, jest to bardzo efektywna maszyna fleksograficzna, nawet w przypadku produkcji bardzo małych nakładów. Na zakończenie spotkania w Bielefeld pokazano również laminator CL 850D na przykładzie laminacji opakowań giętkich z zadrukiem flekso wykonanym na folii PET 12 μm z folią aluminiową o grubości 6,35 μm, pracujący z szybkością 430 m/min. Dodatkowo zaprezentowano automatyczny system mycia cylindra centralnego maszyny, jak również narzędzie Print Unit Calibration Cylinder do precyzyjnej kalibracji maszyn fleksograficznych.

 

Precyzyjna metalizacja

Najważniejszym punktem programu spotkania w Manchesterze była międzynarodowa premiera najnowszej generacji maszyny General K5000 do metalizacji próżniowej. Przyjechało ją obejrzeć ponad 60 gości z całego świata, m.in. z Ameryki Północnej i Południowej, Afryki oraz Azji Południowej. Dodatkową atrakcję stanowiła prezentacja narzędzia General Hawkeye, które wyznacza nowe standardy w kontroli jakości powlekania barierowego podczas produkcji próżniowej in-line. Jest ono w stanie wykryć błędy wielkości 0,1 mm przy pełnej szybkości maszyny. W ten sposób zdecydowanej poprawie ulegają właściwości barierowe substratów opakowaniowych i właściwości materiałów w aplikacjach dekoracyjnych. Spotkanie w Machesterze uświetniła również demonstracja możliwości procesu AlOx, dzięki któremu użytkownicy standardowych maszyn Bobst do metalizacji aluminiowej mogą używać ich do uszlachetniania różnych materiałów takich jak PET, BOPP, CPP czy PLA. Przykładem zastosowań dla  tak powleczonych folii są opakowania do produktów wypiekanych lub odgrzewanych w kuchence mikrofalowej.

 

Grawiura na nowo

Specjaliści w zakresie druku grawiurowego, powlekania i laminacji opakowań giętkich mogli zobaczyć w ośrodku badawczym Bobst w San Giorgio Monferrato maszynę Rotomec 4003MP. Zdaniem producenta jest to ekonomiczne i bardzo produktywne urządzenie z bezwałowymi cylindrami, będące najpopularniejszym modelem drukarek w tej technologii z rodziny Bobst. Stworzona z myślą o produkcji średniej wielkości zamówień na różnorodnych podłożach, maszyna Rotomec 4003MP nadaje się także do innych aplikacji, jak nadruk ozdobny czy wykonywanie druków zabezpieczonych. Korzystając z dodatkowych opcji, jak laminacja przy użyciu klejów rozpuszczalnikowych lub bezrozpuszczalnikowych czy powlekanie typu „cold seal”, użytkownicy mogą stworzyć wielofunkcyjną linię produkcyjną. Uczestnicy spotkania dowiedzieli się również o możliwościach skorzystania z usługi „Boost my Bobst”, która z jednej strony pozwala na ciągłe poprawianie wydajności zainstalowanych urządzeń, a z drugiej na zwiększenie ich elastyczności, dopasowując je do bieżących wymagań klientów.

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Zmiana

Warto wiedzieć, że na dobrą zmianę opakowania zawsze jest odpowiednia pora. Nie liczy się ani dzień, ani pora roku, ani koniunktura. Liczy się tylko wola zmiany i nowa, lepsza wizja. Ktoś mądry zauważył, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Tak, to się zgadza. Ja dodałabym również, iż postrzeganie zależy od naszej wiedzy, predyspozycji, umiejętności, doświadczenia, mądrości, inteligencji, poczucia humoru...

Reklama

Ankieta

Jak oceniasz nową stronę internetową

5
4
3
2

Ogłoszenia

Stanowisko:
Region:
zobaczy wszystkie oferty