Duży apetyt na małe łakocie

Producenci łakoci tłumaczą modę na słodkości w mini-opakowaniach wzrostem świadomości zdrowotnej w społeczeństwie.

Trend na mini-opakowania opanował także rynek słodyczy. Choć konsumenci coraz częściej decydują się na zakup ulubionych łakoci w formacie XXS, wcale nie zmniejszyło to poziomu konsumpcji słodkich przekąsek. Zminimalizowane wersje opakowań nie budzą jednak zachwytu u obrońców praw klienta, którzy sceptycznie odnoszą się do coraz szerzej rozprzestrzeniającego się trendu na mini-produkty.

 

Wielkość słodyczy maleje: czekoladki w mini formacie, żelki w małych saszetkach, herbatniki w zminimalizowanych opakowaniach. Towary w rozmiarze XXS to dla ich producentów świetny interes. Co ciekawe, mini opakowania nie doprowadziły do spadku konsumpcji słodyczy – rocznie jeden konsument spożywa średnio 9,5 kg czekolady w tabliczkach.

 

Lek na całe zło

Kiedy dni stają się chłodniejsze producenci słodkości mogą zacierać ręce. Prosta zasada mówi: im mniej przyjemnie jest na zewnątrz, tym więcej słodyczy ląduje w koszyku. Sprzedaży słodyczy sprzyjają również liczne czynniki psychologiczne, takie jak stres i napięcie – zwłaszcza, że dla wielu konsumentów czekolada stanowi ulubione lekarstwo na smutki. Dzięki małym opakowaniom producenci redukują koszty produkcji, jednocześnie utrzymując zyski na stabilnym poziomie. Moda na mini opakowania  jako skutek wzrastającej świadomości zdrowotnej. Kto je dzisiaj aż całą tabliczkę czekolady?

 

Mniejsze opakowanie za tę samą cenę

Obrońcy praw konsumentów wątpią jednak w to, że producenci opakowań zmniejszają ich wielkość w trosce o zdrowie klienta. - To nie są fabryki dobrobytu – komentuje sytuację Armin Valet, przedstawiciel niemieckiego związku konsumentów, który od dłuższego czasu piętnuje stosowaną przez wytwórców zasadę minimalizacji. - Od lat obserwujemy ten trik w handlu i u producentów artykułów, w tym również spożywczych. Nazywamy je: mniej w środku za tą samą cenę. Albo jeszcze wyraźniej: ukryte podwyższanie ceny – dodaje. Od kilku lat nie obowiązują już prawne wytyczne co do ilości produktu w opakowaniu – a to powoduje jeszcze większy zamęt na rynku. Producenci mini słodyczy wpadli również na pomysł, że w przeciwieństwie do innych towarów czekoladę można by sprzedawać jako element zdrowego żywienia. - W ten sposób upiekli dwie pieczenie na jednym ogniu – dodaje Valet. Kiedy konsumenci zamiast 100-gramowej tabliczki jedzą dziesięć czekoladek po 10 gram wcale nie zmniejszają liczby kalorii – ale wydają więcej pieniędzy. Producent czekolady Ritter Sport, który oferuje bardzo szeroki asortyment mini czekoladek, broni się przed zarzutem, jakoby przez mniejsze opakowanie chciał zwiększyć swoje zyski. Zdaniem Thomas Seeger, rzecznika firmy, wydatek związany z produkcją i opakowywaniem tego typu słodyczy jest znacznie wyższy. Przedstawiciel Ritter Sport wątpi też, że w wyniku zainteresowania formatem mini nagle miałyby zniknąć ze sklepów standardowe wielkości. A to z pewnością ucieszy konsumentów przyzwyczajonych do słodkiej tabliczki.

 

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Hot red – to prawdziwa miłość!

Czerwony to kolor miłości. Powszechnie wiadomym jest, że czerwony jest kolorem dynamiki, przyciąga uwagę i ma bardzo silny ładunek emocjonalny. To najgorętsza ze wszystkich barw, to kolor życia, emocji i skrajnych uczuć. To właśnie na dowód głębokiego, gorącego uczucia kupujemy czerwone róże oraz pralinki w opakowaniu w kształcie czerwonego serca.

Reklama

Ankieta

Jak oceniasz nową stronę internetową

5
4
3
2

Ogłoszenia

Stanowisko:
Region:
zobaczy wszystkie oferty